Związki

Czy to ta jedyna?

Napisane przez admin

Czy to ta jedyna?

Jesteś z kobietą wiele lat, wspaniale się dogadujecie, seks jest odlotowy, nie robi trzody przy kumplach, a do tego pozwala Ci na wiele rzeczy, które Twojej ex zabraniały. Nie jest zazdrosna i ogólnie rzecz biorąc, nie wali w chuja.

Uważasz, że trafiłeś na ideał i to jest ta jedyna, z którą chcesz się zestarzeć. Wbrew temu, co możesz myśleć, moim zadaniem w tym wpisie nie jest przekonanie Cię do tego, że za rogiem czeka lepsza i masz ją zostawić, bo już niedługo założy Ci kaganiec na kutasa i obwiąże wokół palca.

Dodam jeszcze jedno. Zawsze jest możliwość, że nawet ideał się z Tobą rozstanie. Jeżeli będziesz żyć w iluzji pod tytułem “drugiej takiej nie znajdę, była tą jedyną”, to możesz się po tym nie pozbierać.

Moim zadaniem jest uświadomienie Ci pewne fakty, których akceptacja pomoże Ci w lepszym funkcjonowaniu, tak na wszelki wypadek, gdyby Wam nie wyszło. 😉

Opisałem na początku, kim jest ta jedyna. To dla Was wyjątkowa osoba, którą darzycie uczuciem i nie wyobrażacie sobie bez niej życia. Moja pierwsza dziewczyna również za nią uchodziła, a po 4 latach przestała nią być.

Ta “jedyna” nie istnieje

Niestety. Albo i nie.
Mit istnieje, ponieważ nie każdy potrafi go obalić.
Załóżmy, że znacie faceta, który był w młodości z kobietą, która była dla niego ideałem. Pragnął z nią ślubu i wspólnego życia. Po latach jest z kimś innym i jest z nią już do końca. Osiąga to, co chciał z poprzednią.
Gdyby się go spytać, to oznajmiłby, że ta pierwsza jednak nie była ideałem. Takie było wtedy tylko jego postrzeganie.

Ale jest w błędzie. Obie kobiety były jego ideałem. Zdarzają się wyjątki, kiedy prawdziwa natura faceta/kobiety wychodzi na jaw po latach, ale najczęściej, przy długim stażu związku, ludzie po prostu zapominają, że miłość to nie wszystko. I wszystko się rozlatuje.
Jesteśmy po takich doświadczeniach mądrzejsi i staramy się wyciągać wnioski na przyszłość.
Reasumując, jeżeli związek tego faceta nie był tym wyjątkiem, to był on z ideałem, który utracił. Gdyby pewne rzeczy potoczyły się inaczej, nie związałby się z inną. Łapiecie?

Takich historii jest mnóstwo, a ludzie uważają za ideał dopiero te osoby, z którymi zakładają rodziny. Dlatego mit cały czas ma się dobrze.
Każda zdrowa na umyśle dziewczyna, z którą się spotykałeś, która kochała Ciebie, a Ty ją, mogła być tą jedyną.

KAŻDA ZDROWA NA UMYŚLE.

Jeżeli rozstałeś się z kimś takim, pierwsze co musisz zrobić, to uświadomić sobie właśnie ten fakt. Była tą jedyną, ale zaraz poznasz kolejną dziewczynę, zakochasz się i tą jedyną będzie teraz ona.

Nie mogę sobie poradzić z jej utratą.

Dam Wam delikatniejszy przykład. Czy jak byliście dzieciakami to mieliście coś, bez czego nie chcieliście żyć? Może to była gra, w która namiętnie graliście, zarywając nocki albo jakieś hobby, które was podnosiło na duchu. Płakaliście, gdy rodzice wam tego zabraniali.
Po latach coś z tego zostało? Co najwyżej wspomnienia. Ktoś może uznać, że jakim prawem porównuje gry do utraty miłości życia. A tak. Sam przez to przechodziłem. Czas leczy rany, ludzie się zmieniają, ale schematy potrafią się powtarzać.
Nic nie jest wieczne, jedyną stałą jest zmienność. Im prędzej się z tym pogodzisz, tym mniej się wycierpisz w przyszłości.

Może być Ci ciężko, ale nie bądź ciotą, nie skacz z mostu, nie podcinaj sobie żył. Chcesz myśleć, że Twój związek nie był takie, jak inne, ale w ten sposób myślą wszyscy, póki nie wyjdą z tej pokręconej iluzji.

 

Główny zamysł artykułu został przedstawiony, ale będę tu zaglądać i dopisywać kolejne rzeczy.
Nie bój się komentować!

Zostaw komentarz